Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Wielki powrót czy klęska?
Wielki powrót czy klęska?
Odkąd 20 marca 2007 roku Britney (25 l.) opuściła
klinikę odwykową, ciągle nas zaskakuje. Zaraz po powrocie do domu
zapisała się na zajęcia z tańca. Codziennie ćwiczy między innymi...
taniec hiphop. W ciagu półtora miesiąca schudła 6 kg. Dogadała się z
byłym mężem Kevinem Federline
'em i... już ma nowego faceta. Po trzech latach przerwy wystąpiła też
przed swoimi fanami. Całość wygląda super, tylko czy na pewno z Brit
wszystko jest już w porządku?
Z ręcznikiem na głowie
Zachowanie Britney
jednak trochę niepokoi. Już wcześniej miewała kłopoty z wyborem
ciuchów, ale po jej wyjściu z odwyku ten problem zamienił się w
katastrofę. Obcisłe body i wycięte topy, noszone do szortów i
siatkowych rajstop to jej codzienny strój. Tak ubrana pojawia się na
lekcjach tańca. Poza salą prób, Brit nosi kozaczki, buty na
makabrycznie wysokim koturnie oraz workowate sukienki. Na głowie,
oprócz obowiązkowej peruki ma kapelusz, a czasami... ręcznik. Włosy to
najdziwniejszy element jej stroju. Złośliwi mówią, że kupowanie peruk
to jej nowe uzależnienie. Britney podobno wydała już na nie kilka
tysięcy dolarów. Ale może ta przesadna dbałość o fryzurę związana jest
z nowym facetem?
Nowa, ryzykowna miłość
- Trzeba wsadzić
głowę do kosza na śmieci, żeby znaleźć takiego śmiecia - tak były mąż
Britney, Kevin skomentował jej nowy związek. Najnowsza miłość gwiazdy
to piosenkarz Howie Day (26 l.). Brit poznała go, kiedy leczyła się z
uzależnienia od narkotyków. Howie w tej samej klinice leczył się z
uzależnienia od alkoholu. Niezły z niego rozrabiaka. Dwa razy był
aresztowany - za pierwszym razem za to, że... zamknął w toalecie
swojego autokaru laskę, która odrzuciła jego zaloty. A po raz drugi,
kiedy zrobił awanturę w samolocie. Ale Howie to też - w przeciwieństwie
do obiboka Federline
'a - pracowity artysta. Więc może jednak coś z tego wyjdzie...
Kevin? Jaki Kevin?!
Britney może w pełni
skoncentrować się na nowym związku - wreszcie pozbyła się ze swojego
życia męża Kevina. Po kilku miesiącach przepychanek udało im się dojść
do porozumienia. Za rozstanie z Brit Kevin dostanie więcej, niż
wcześniej przewidywano - marny milion dolarów urósł do 13 milionów. Za
każdy rok małżeństwa Kevin dostanie 500 tys. dolarów. Po sprzedaniu
wartej 13,5 miliona dolarów posiadłości w Malibu, w której mieszkał
razem z Britney, trafi do niego połowa kasy. Będzie mógł zachować
wszystkie prezenty, które dostał od żony. Z synami - Seanem Prestonem
(20 miesięcy) i Jaydenem Jamesem (9 miesięcy) będzie mógł spedzać 4 dni
w tygodniu, a na opiekę nad chłopacami do momentu ukończenia przez nich
18. roku życia będzie co miesiąc dostawał aż 25 tys dolarów. W zamian
za to nie wolno mu opowiadać o małżeństwie z Britney. Podobno gwiazda,
po podpisaniu ugody, powiedziała do Kevina: - Jesteś moją największą
pomyłką, ale dzięki za moje dzieci.
Znowu na scenie
Nowa płyta Britney ma się
ukazać jeszcze w tym roku. Brit, dla rozgrzewki, postanowiła więc dać
serię krótkich występów w niewielkich klubach. Zaczęła 1 maja -
wystąpiła w San Diego. W towarzystwie seksownych tancerek wykonała
kilka swoich starych przebojów - "Baby One More Time", "Slave 4 U",
"Breathe On Me", "Do Somethin", "Toxic"... Jej występ trwał niecałe 15
minut, a bilet kosztował aż 125 dolarów, ale i tak sala była pełna.
Fani Brit chcieli ją zobaczyć... niestety bardzo się rozczarowali -
Brit śpiewała z playbacku.
Zdradzona przez rodziców?
Po występie w San
Diego Britney zdecydowała się na kilka następnych koncertów. 3 maja na
jej występie w Hollywood pojawiła się sama Lindsay Lohan. Ale na żadnym
nie było nikogo z jej rodziny. Dlaczego? Od kiedy opuściła klinikę
odwykową, Britney jest ze swoją rodziną w stanie wojny. Uważa, że jej
bliscy, zmuszając ją do poddania się terapii, zdradzili ją. Z tatą Brit
kontaktuje się za pośrednictwem prasy - ona i James Spears (55 l.)
wysyłają do różnych czasopism oświadczenia, w których wzajemnie
obwiniają się za obecną sytuację. Jeszcze gorzej wyglądają jej relacje
z mamą Lynne Spears (52 l.). Kiedyś Britney dzwoniła do matki dziesięć
razy dziennie. Teraz całkowicie zerwała z nią kontakt. Nawet kiedy z
Lynne na początku maja trafiła do szpitala, Brit nie chciała jej tam
odwiedzić. Nie złożyła jej też życzeń z okazji Dnia Matki... Tłumaczyła
się brakiem czasu: - Jestem zajęta moimi dziećmi.
Chłopcy są najważniejsi
Brit faktycznie
stara się jak najwięcej czasu spędzać z synami. Seana Prestona często
bierze ze sobą do szkoły tańca. Ostatnio też zabrała obu swoich
chłopców na zakupy do ekskluzywnego sklepu Bel-Bambini w Hollywood,
gdzie w 10 minut na dziecięce ubranka i mebelki wydała prawie 1000
dolarów.
Płyta inna niż życie
Britney nie chce na
nowej płycie opowiadać o swoich problemach. - Ona nie chce nikogo
dopuścić do swojego prywatnego życia. To będzie płyta do zabawy -
tłumaczy jeden ze współpracujących z nią producentów. Jeżeli jej nowa
radosna płyta ma niewiele wspólnego z tym, co Brit faktycznie czuje, to
łatwo się domyślić, że gwiazda w rzeczywistości jest bardzo smutna.
Głosuj (0)
gumis 5/06/2007 21:49:31 [
Powrót]
Zawiąż supełek
hey masz super blog zapraszam do mnie pozdro
Misia 6/06/2007 10:08:07
| brak www IP: 89.78.29.198